Praca ma na celu ukazanie etycznej strony filozofii liberalizmu. Autor stara się argumentować, dlaczego liberalizm jest moralny i etyczny.
Summary
Main point of this paper is to show ethical site of liberalism in life as well as in economics. In article author tries to explain why the liberalism in the business is moral and ethical.
Wstęp
Liberalizm w gospodarce to ostatnio bardzo modne pojęcie. Często pojawia się w mediach – przypisuje mu się pejoratywne znaczenie. Liberalizm jako doktryna ekonomiczna znany jest już od XVIII wieku. Wtedy to Adam Smith, uważany za ojca współczesnej myśli ekonomicznej, sformułował tezy, które uważane są za fundamenty liberalizmu gospodarczego.
Dzisiaj liberalizm jest często pojęciem niezrozumiałym. Uważa się, iż liberalizm gospodarczy stoi w sprzeczności z etyką czy moralnością. Liberalizm, a raczej liberalna doktryna gospodarcza, stała się „chłopcem do bicia” – uznawana przez niektóre środowiska za główną przyczynę upadku moralnego, etycznego i w końcu ekonomicznego polskiego społeczeństwa. Tymczasem to dzięki wszechobecnej już dzisiaj w Polsce wolności (ang. liberty – wolność) dyskusja na temat moralnej czy etycznej strony liberalizmu jest w ogóle możliwa.
1 .Czym jest wolność (liberalizm) w gospodarce?
Rzeczy dzieją się jak się dzieją, ponieważ wiele rzeczy dzieje się naraz[1]. To zdanie wypowiedziane, a raczej napisane przez polskiego ekonomistę, prof. Grzegorza Kołodkę (nota bene przeciwnika liberalizmu) chyba najlepiej opisuje sedno liberalizmu. Oczywiście stwierdzenie to jest dość przewrotne, dlatego na początku tego wywodu, należy jeszcze raz sprecyzować czym jest liberalizm, szczególnie w gospodarce. Otóż według Nowej Powszechnej Encyklopedii PWN, liberalizm to koncepcja światopoglądowa, oparta na indywidualistycznej koncepcji człowieka i społeczeństwa, głosząca powszechną wolność przy jednoczesnym poszanowaniu podstawowych praw naturalnych. Rozwinięciem tej teorii jest wolność (liberalizm) polityczny – zakładający dowolność w kształtowaniu się poglądów jednostek uczestniczących w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego oraz (co stanowi sedno niniejszego opracowania), liberalizm gospodarczy, który głosi, iż państwo jako organizm nadrzędny, powinno pozostawić wszystkie sfery życia gospodarczego i nie ingerować w nie. Tym samym wszystkie podmioty uczestniczące w organizmie, jakim jest gospodarka zapewniłyby sobie same odpowiednie warunki do zabezpieczenia własnych interesów[2]. Podobną definicję przytoczono w leksykonie przedsiębiorcy pod redakcją Andrzeja Szplita, gdzie liberalizm zdefiniowano jako ograniczenie roli państwa w politycznym i gospodarczym funkcjonowaniu jednostki[3]. Najbardziej jednak trafna wydaje się definicja przedstawiona w Słowniku wyrazów obcych PWN. Otóż słownik ów definiuje liberalizm jako teorię, która zakłada, iż jednostka powinna mieć przyznaną przez państwo wolność i autonomię gospodarowania[4]. Trafność tej definicji polega na tym, iż zawiera ona słowo GOSPODAROWANIE, które odnosi się nie tylko do funkcjonowania w życiu gospodarczym, ale także do codziennych zachowań człowieka żyjącego w społeczeństwie i rodzinie. Skoro pojawia się słowo gospodarowanie oraz prawa jednostek (osób, instytucji, przedsiębiorstw…) do gospodarowania, a zatem do posiadania i rozwijania tego, czym zarządzają i co posiadają, nie można już uciec od pewnych nawiązań do Biblii, a zatem do etyki i moralności rozumianej przez pryzmat religii Rzymsko-Katolickiej oraz Judaizmu.
2. Czy liberalizm jest etyczny?
Odpowiedź na to pytanie nie będzie prosta. Jednak patrząc przez pryzmat (nie dla wszystkich akceptowalnych i oczywistych) praw naturalnych – religijnych, wypływających z filozofii chrześcijańskiej, można stwierdzić, iż liberalizm ma swoje uzasadnienie.
Jeżeli chodzi o prawo do posiadania i zarządzania (gospodarowania) – wspomina o nim siódme i dziesiąte przykazanie (Dekalog). Sens tego stwierdzenia oddaje w swoich pracach Michał Wojciechowski, który odnosi Dekalog do współczesnego życia gospodarczego i społecznego. Autor ten twierdzi, iż właśnie Dekalog w swojej istocie nie sprzeciwia się liberalizmowi, a co więcej – przychyla się ku jego tezom. Na dowód tego stwierdzenia można przywołać fakt, iż na bazie Dekalogu można skrytykować niesłuszne podatki (np. podatek od spadków) czy wyolbrzymione potrzeby państwa przy jednoczesnym marginalizowaniu jednost[5]. Potwierdza to niejako nauczanie Kościoła Katolickiego, głoszone przez papieży. Najlepszym tego dowodem jest przepiękne stwierdzenie, zawarte w encyklice Sollicitudo rei socialis, w której Jan Paweł II dokonuje analizy etycznej liberalizmu i marksizmu. Ważne dla tezy postawionej w niniejszej pracy jest stwierdzenie, iż Polski Papież uważał rozwój (także gospodarczy) za klucz do pokoju na świecie. Popierał to stwierdzeniem, iż „tam gdzie płyną towary, nie przechodzą wojska”[6].
Tymczasem liberalizm obecnie jest najcięższym epitetem w polskiej polityce (nie tylko gospodarczej). W odniesieniu do gospodarowania, czy wymienionego już przepływu towarów liberalizm uważany jest niemal za obelgę[7]. Nasuwa się więc pytanie, jak skonfrontować, niejako słuszne, lecz niezbyt znane w Polsce, nauczanie Kościoła z tym, co dzisiaj można spotkać w życiu publicznym i jak niszczy się liberalizm, czyli to, co wyłania się z naturalnych praw jednostki (jakiejkolwiek) do swobody egzystencji w świecie, który sama buduje. Zatem ponownie można postawić pytanie o etyczną stronę liberalizmu. Jednak tym razem odpowiedź przyjdzie łatwiej, bowiem wiadomo już, że liberalizm etyczny jest. Nieetyczne, a raczej niemoralne jest zatem stwierdzenie, traktujące doktrynę wolnościową jako obelgę. Można w tym miejscu posłużyć się stwierdzeniem zawartym w pracy Piotra Ślęczka na temat filozofii kłamstwa. Autor przywołuje tu słowa Wojciecha Chudego, który twierdzi, iż prawda jest jak powietrze, którego nie zauważa się, gdy oddychamy swobodnie, jednak staje się odczuwalne i uciążliwe, gdy jest duszne lub zanieczyszczone[8].
Należy zatem stwierdzić, iż niezrozumienie (w szeroko pojętym życiu politycznym) pojęcia liberalizmu prowadzi do skrzywdzenia osób, które w liberalizm wierzą, a nawet starają się go zrozumieć. W dzisiejszej nauce o ekonomii liberalizm nie jest już bezduszną teorią, stawiającą kapitał na pierwszym miejscu. Przepływ dóbr, towarów usług i kapitału ma przecież pomóc we wzroście gospodarczym, który służy wszystkim, zarówno bogatym jak i biednym. Zatem jeżeli liberalizm służy wzrostowi (fakt, ponieważ tam, gdzie państwo ogranicza ingerencję w sferę gospodarki, a prawo jest proste i przejrzyste, przedsiębiorcom żyje się lepiej), a wzrost gospodarczy służy poprawie sytuacji ludzi (wszystkich, bo przecież każdy odczuwa wzrost gospodarczy, choć nie każdy w równym stopniu), to prawdziwe jest stwierdzenie o moralności liberalizmu, jako drodze do dobrobytu społeczeństwa. Wydaje się jednak, że w dzisiejszej Polsce, a precyzując – w dzisiejszej polskiej polityce, nikt nie dostrzega tej zależności. Jest wręcz odwrotnie, bo wydaje się, że każdy ma tyle prawa ile władzy (i pieniędzy)[9]. Tymczasem i ta idea (pozornie liberalizmowi bliska) stoi z nim w sprzeczności, bo oto główny (obok Smith’a) teoretyk wczesnego liberalizmu, John Locke nigdy nie negował siły prawa (powszechnego i równego dla wszystkich), jako elementu sprawnego państwa liberalnego. Co więcej, Locke uważał, iż prawo stanowione jest niezbędne, aby móc zapewnić ochronę prawa naturalnego (fundamentalnego dla liberalizmu). Jednak i tym razem z pomocą przychodzi chrześcijańska moralność. Należy bowiem pamiętać, iż Kościół wspiera zawsze prawdę, która jest pięknem[10].
Powracając do etycznej strony liberalizmu, należy również zwrócić uwagę na fakt, iż zazwyczaj liberalne koncepcje państwa są zbieżne z demokratycznymi systemami sprawowania władzy. Co za tym idzie, demokracja i liberalizm (wolność) można uznać za pojęcia tożsame. Jeśli zatem koniunkcja tych dwóch zjawisk polityczno-gospodarczych jest prawdziwa, można za prawdziwe uznać słowa Kazimierza Krajeńskiego, który twierdzi, iż jeżeli podstawą demokracji (wolności - liberalizmu) jest porządek moralny, a ten z istoty swojej oparty jest o religię, stąd państwo demokratyczne powinno być państwem otwartym na wymiar religijny, a ostatecznym gwarantem demokracji jest Bóg[11].
Podsumowanie
Jak wynika z krótkiego, choć treściwego elaboratu, liberalizm, rozumiany jako wolność działania i gospodarowania z poszanowaniem praw naturalnych nie stoi w sprzeczności z etyką i moralnością. Tym samym fałszywe wydają się stwierdzenia wyrażane w niektórych mediach, traktujące liberalizm jako zło, które doprowadza do degeneracji polskie społeczeństwo.
Niestety, wszechobecne niezrozumienie i powierzchowność w analizie tego, co dociera do społeczeństwa z przekazów mass-mediów znacznie utrudnia poprawne zrozumienie, czym dokładnie jest liberalizm.
[1] G. Kołodko, Wędrujący świat, Wydawnictwo Pruszyński i S-ka S.A., Warszawa 2008, s.40.
[2] Nowa Encyklopedia Powszechna PWN, Tom III, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1998, s. 729.
[3] A. Szplita (red.), Leksykon przedsiębiorcy, Wydawnictwo Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach, Kielce 1996, s. 82
[4] Słownik wyrazów obcych PWN, Wydanie poprawione, Wydawnictwa Naukowe PWN, Warszawa 1995, s. 651.
[5] M. Wojciechowski, Gospodarcze, społeczne i polityczne funkcje VII i X przykazania Dekalogu, [w:] Etyka a rozwój gospodarczy, Arwill, Warszawa 2006, s. 15.
[6] M. Tronchetti Provera, Etyczny Kapitalizm – nauczanie Kościoła i myśl liberalna w świetle encykliki Sollicitudo rei socialis, [w:] „Ethos”, Kwartalnik Instytutu Jana Pawła II KUL i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie, Lublin 2002, nr 59-60.
[7] T. Lis, Polska, Głupcze, Wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2006, s. 111
[8] P. Ślęczka, Prawda jest jak powietrze, [w:] „Ethos”, Kwartalnik Instytutu Jana Pawła II KUL i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie, Lublin 2007, nr 79-80.
[9]R. Buttiglione, Ból polityki, [w:] „Ethos”, Kwartalnik Instytutu Jana Pawła II KUL i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie, Lublin 2004, nr 65-66.
[10] J. Ratzinger (kard.), Zraniony strzałą piękna, [w:] „Ethos”, Kwartalnik Instytutu Jana Pawła II KUL i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie, Lublin 2004, nr 65-66.
[11] K. Krajewski, Etyczne podstawy demokracji, [w:] „Ethos”, Kwartalnik Instytutu Jana Pawła II KUL i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie, Lublin 1999, nr 45-46
Bartosz Banduła
Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.





